czwartek, 30 stycznia 2014

rozdział 2

Po chwili byliśmy wszyscy w samochodzie i jechaliśmy do nas do domu .  Nie chciałam żeby Harry do nas przychodził.
 Na szczęście oni będą w pokoju Zayn'a.
Byliśmy już pod domem ja szybko wysiadłam i poszłam otworzyć drzwi Malikowi. 
- Łap kluczyki młoda to auto zamkniesz. -
Oj Zayn ty zawsze masz jakiś problem.-powiedziałam do chłopaka i zaczęliśmy się śmiać.
Byliśmy już w środku i Harry został z Zayn'em na dole bo czekali na nowych znajomych. 
Poleciałam szybko do pokoju i położyłam torbę na łóżku, miałam zamiar zadzwonić do mojej cioci i zapytać się kiedy nas odwiedzi. Jednak nie zdarzyłam zadzwonić a za mną ktoś stał czułam jego powietrze na swoich ramionach,
po chwili jego ręce znalazły się na moich biodrach.
- Co ty robisz Harry?! Ciebie już całkiem powaliło? - powiedziałam do chłopaka bo byłam bardzo zdenerwowana.
- Kochanie uspokój się bo nie ładnie się złościć takiej 
pięknej i słodkiej kobiecie.  
- Haha -zaczęłam się i chciałam już odejść ale złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie. Spojrzał mi prosto w oczy i zaczął mnie całować.  Ja głupia oczywiście odwzajemniam pocałunek. 
- Harry nie powinniśmy, proszę wyjdź z mojego pokoju.- byłam przerażona
 nie wiedziałam co mam zrobić.
- A co nie podobało Ci się? Przecież odwzajemniłaś pocałunek.- chłopak perfidnie próbował mi wmówić ze wszystko jest okey.
- Wyjdź! Natychmiast z tego pokoju wyjdź.
- Dobra jak chcesz, ale żebyś później tego nie żałowała.
Byłam przerażona bo z jednej strony on mi się podobał a z drugiej strony w ogóle go nie znałam i nie wiedziałam czy chce go poznać po tym co zrobił. 
Z dołu było słychac głośną muzykę, postanowiłam ze pójdę zobaczyc co się 
dzieje. Schodząc po schodach słyszałam głos Harr'ego i mówił cos w tym 
stylu 
"JA NAPRAWDĘ JĄ KOCHAM I NIE POZWOLĘ JEJ SKRZYWDZIC"

Zastanawiało mnie o kogo tu chodziło. 
Harry zauważył mnie ze stoję na schodach i szybko się rozłączył spojrzał na mnie i smutny poszedł na dół do chłopaków.




Pomyślałam ze może źle go potraktowałam, nie powinnam tak na niego naskakiwać. 
Postanowiłam  ze pójdę go przeprosić. Byłam już na dole ale nigdzie go nie widziałam. 
Zapukałam do drzwi mojego brata i oczywiście siedział na łóżku załamany. 
- Harry mam do Ciebie prośbę mógłbyś mi pomóc?
- No jasne, że ci pomogę a w czym ?
- A wiesz ... - nie wiedziałm co mam mu powiedzieć że w czym ma mi pomóc? Byliśmy już na schodach i kilka kroków dzieliło od mojego pokoju. 
- Tak naprawdę Harry to ja nie potrzebowałam twojej pomocy, chciałam z tobą
tylko porozmawiać.
- Ah.. no dobrze to słucham. 
- Bo widzisz ja chciałam cię przeprosić za to że tak zareagowałam na pocałunek, głupio mi teraz.
Bo nigdy nie całowałam chłopców których nie znałam i stąd moja reakcja.
- Aha to może czas to zmienić? - powiedział chłopak po czym spojrzał w moje oczy i położył swoją rekę na mojej twarzy. 
Czułam jak jego delikatne usta dotykają mojej szyi, policzka i ust.
Tym razem nie robiłam mu awantury o to ze mnie pocałował.
 Powoli doszliśmy do mojego pokoju 
i delikatnie mnie położył 
na łóżku i zdjął moją koszulkę.
Delikatnie całował moje nagie ciało. Jego ręka powędrowała pod moje spodenki,
 szybkim i zwinnym ruchem odpiął guzik i zdjął spodenki. 
Nie mówiłam nic bo nie chciałam znowu go zmartwić a poza tym miałam na niego straszną ochotę.
Styles rozpiął swoje spodnie i szybko je z siebie zdjął. 
Po chwili czułam jak we mnie wchodzi, było mi tak przyjemnie jak nigdy.





Całował mnie po szyi i piersiach .Poczułam jego jeżyk w swojej buzi, zaczęłam do delikatnie ssać. 
Nie wiedziałam czy robię dobrze,  ale miałam to gdzieś.


Nagle z dołu było słychać jak wołał Harr'ego podbiegłam szybko do drzwi i je zamknęłam na klucz. 
wróciłam do Harr'ego i położyłam się obok niego. Leżeliśmy sobie spokojnie i bawilismy sie naszymi dłońmi 
- Jesteś taki cudowny Harrry. Przepraszam cię za tamto -powiedziałam i pocałowałam chłopaka w czoło
- Hehe nie przesadzaj, to miłe ale powiem ci coś kochanie 
że nigdy nie pozwolę ci odejśc. 
Naszą rozmowę przerwało pukanie do drzwi.
- Harry jesteś? Jak coś to my idziemy do klubu przyjdziesz później?
- Tak jestem, nie wiem zobaczę jak będzie mi się chciało.
- No dobra to my spadamy narka.
Leżałam obok Stylesa i nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Rano jak wstałam to nie było chłopaka leżała tylko taca ze śniadaniem na obok niej kartka
"Kochanie przepraszam, ale nie chciałem cie budzić bo tak słodko spałaś, 
ja musiałem wcześniej wyjść bo muszę coś załatwić. odezwę się później. Smacznego :) "
 Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki się umyc. Usiadłam na wanne i zaczełam płakac jak małe dziecko, bo przecież ja się tak nigdy nie zachowywałam. Nie uprawiałm seksu z kimś kogo nie znam.




Przepraszam ze taki krótki ale ten rozdział był napisany na prośbę kochanej Anonimowej Directionerki
Dzisiaj miałam dużo pracy na głowie a do tego nie miałam zbyt dużej weny zeby pisac. Mam nadzieję wam sie spodoba. I naprawdę was przepraszam ze taki krótki ale naprawdę miałam dzisiaj urwanie głowy. Liczę na waszą szczerośc. W razie jakich kolwiek pytań zapraszam na mojego aska

***ask*** <3

niedziela, 26 stycznia 2014

rozdział 1

Byłam już pod szkołą i wszyscy się na mnie gapili, a ja zamyślona szłam przed siebie aż tu nagle wpadłam na przystojniaka.
-O Boże bardzo przepraszam naprawdę tak mi wstyd zam…- chłopak mi przerwał i powiedział spokojnym głosem.
- Nic się nie stało, ale mogłabyś mi to wynagrodzić spotkaniem jutro po szkole w parku co ty na to?


-Wiesz to nie jest zly pomysł czemu nie. Napiszę ci na kartce mój adres i przyjdź do mnie ok?
- A to ty jesteś siostra Malika? Tzn Zayn'a   dobrze to o 17 będę pod twoim domem to do zobaczenia,  przepraszam ale teraz muszę iść na lekcje.
- Jasne do jutra.
Nie znałam chłopaka ani z imienia ani czym się zajmuje byłam w szoku bo nie wiedziałam czego mam się spodziewać po nowym znajomym. 
-Przepraszam gdzie jest toaleta- zapytałam kobiety napotkana na korytarzu.
- Korytarzem prosto do schodów i na lewo.
- Dziękuję. Kiedy doszłam do łazienki zapukałam do pierwszej kabiny, jednak nikt mi nic nie odpowiedział, otworzyłam drzwi i weszłam do środka. Zamknęłam drzwi i wyjęłam z torby mój nowy wibrator. Zdjęłam spodnie i zarzuciłam nogi na ścianę. Po chwili już się masturbowałam. Było mi tak przyjemnie i nie chciałam przestawac. Bawiłam się wkładałam i wyciągałam czułam tą rozkosz pomiędzy nogami.  Czułam się jak w niebie. Po 15 minutach rozkosznej zabawy musiaam skończyc, gdyż słyszałam jak dziewczyny z innych klas wchodzą do łazienki. Spuściłam wodę i wyszłam z kabiny. Na korytarzu był tłum ludzi którzy się albo przepychali albo bili. Idąc dalej korytarzem spotkałam dziewczynę siedzącą na schodach była sama i czytała jakąś książkę, postanowiłam ze do niej podejdę
- Cześc nazywam się Natalia i jestem w tej szkole nowa, nie wiem gdzie co jest zechciałabyś mnie oprowadzic?- zapytałam dziewczyny, ale było mi bardzo głupio ze proszę o pomoc nieznajomą.
Hej, jasne ze cię oprowadzę, a tak przy okazji to jestem Pamela. Powiedz mi długo już  w Londynie mieszkasz?
- Nie, przeprowadziłam się tu nie dawno z moim strszym bratem Zayn'em. Było mi się trudno przyzwyczaic do nowego otoczenia i ludzi ale jednak widac ze nie jest tak zle. A powiedz mi moze chciałabyś po lekcjach iść na jakieś ciastko?
- To ty tu mieszkasz tylko z bratem ? No pewnie ale wiesz mam taka dobrą ciastkarnię ze tam zawsze chodzę z przyjaciółmi może przyszłabym z nimi a ty byś się zapoznała?
- Ojej ale mi tak głupio- powiedziałam i się uśmiechnełam.
- Oj nie przesadzaj, a teraz chodz na lekcję bo Profesor Spencer bedzie na nas zły, że się spóźniamy.
- No dobrze. Chodźmy.- przeszliśmy przez długi korytarz aż w końcu byliśmy w sali, usiadłam obok Pameli bo tylko ją znałam. Siedziałam i słuchałam nauczyciela zapisywałam różne notatki, ale nagle przypomniał mi sie mojego brata nowy kolega ten Styles. Był bardzo fajnym chłopcem, ale nie wiedziałam czy to dobry pomysł zeby zacząc kręcic z kolega mojego brata. Zanim się obejrzałam był juz dzwonek i wszyscy wybiegli z sali zostałam sama z Pamelą.
- Widzisz tego chłopaka w okularach? kto to jest?- zapytałam Pamele
- Tak to jest taki debil, uwazaj na niego nie zgadzaj sie na nic to psychol, nailepiej bedzie jek nie będziesz z nim rozmawiac? A czemu pytasz o niego?
- Zauważyłam, że się cały czas na mnie patrzył i nie wiem czy pisał coś o mnie czy rysował bo raz spojrzał na mnie pozniej na kartkę i tak przez całą lekcję.
- Nie przejmuj się. Trzymaj się blisko mnie a nic ci się nie stanie- odpowiedziałą dizewczyna i mnie przytuliła po czym się uśmiechnęła.
Po chwili poczułam jak coś mi wibruje, to był mój telefon dostałam sms od brata


- Pamela, przepraszam ale dostałam od brata sms i własnie po mnie przyjechał bo chce isc ze mna na lody. Czekaj, czekaj idziesz z nami chodź.
- Nie, ja go nie znam a poza tym on pewnie bedzie chciał z tobą czas spedzić.
- Nie marudź tylko chodź, a ona napewno bedzie ze swoim kolegą i nie będzie zły 
- No dobrze chodźmy.
Po chwili wyszłyśmy ze szkoły i kierowałyśmy się do mojego brata kiedy z samochodu Zayn'a wysiadł Harry z kwiatami i kierował się w naszą stornę, odwróciłam sie bo myślałam ze on do kogoś innego, ale tam nikogo nie było. Okazało się ze idzie do mnie i te kwiaty tez były dla mnie byłam bardzo zdziwiona, czemu akurat dla mnie przecież on mnie nie znał. 
- Hej ślicznotko, to dla ciebie nie wiedziałem jakie kwiaty lubisz mam nadzieję ze ci się podobają.
- Hej, tak dziękuję sa piękne a z jakiej to okazji jeśli mogę spytac? 
- A czy musi byc okazja zeby dac dziewczynie kwiaty?
- No tak ale my się wgl nie znamy tylko tyle ze dizsiaj rano jechaliśmy razem.
- Tak wiem, dlatego trzeba to znienic. 
- Wiesz  co Natalia ja jednak idę do szkoły bo przypomniało mi sie ze musze jeszcze zaliczyc fizykę przepraszam pa. zobaczymy się jutro.- odpowiedziała Pamela i wróciła się do szkoły.
- No ok Pa do jutra. Po chwili Pamela była już w szkole a ja poszłam przywitać się z moim starszym bratem. 
- Gdzie ty idziesz? - zapytał mnie chłopak i uśmiechnął się do mnie. 
- Idę do Zayn'a a czemu pytasz? - Byłam zdziwiona czemu on mnie się pyta gdzie ja idę przecież on mnie w ogóle nie znał.
- Tak tylko pytam. - odpowiedział chłopak po czym spojrzał na mnie dziwnie i się uśmiechnął.


Byłam zdziwiona i chciałam już iść do samochodu ale złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie. 
- Możesz mnie puścić?! - byłam już nieco wkurzona.
- Ta...- sorki piękna.- odpowiedział i mnie puścił a ja kierowałam się w stronę samochodu mojego brata. 
Widziałam Zayn'a jak siedział za kierownicą i palił papierosa, podbiegłam do niego i się przywitałam. 
- Hej kochany braciszku.
- Hej kochana siostrzyczko- po tych słowach zaczęliśmy się śmiać. Obeszłam dookoła samochód i usiadłam obok Malika. 
Tu siedzi loczek.- powiedział Zayn śmiejąc sie
- Siedział już nie siedzi i mam go gdzieś może sobie z tyłu usiąść nic mu się nie stanie.
- Okey spokojnie. A jak było w szkole pierwszy dzień. I co to za śliczną dziewczyna z Tobą wyszła a później się wróciła do budy.
- Poznałam ją dzisiaj nazywa się Pamela. A w szkole jak to w szkole nudy na maksa. A czemu o nią pytasz?- mój brat się zakochał chyba w tej dziewczynie, nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać, przecież on jej nie znał to jak mógł ją kochać. Nie rozumiem chłopców.
- Tak tylko zapytałem a co nie mogę?
- Możesz. Gdzie jest ten twój nowy koleżka? Nie będę na niego nie wiadomo ile czekała.
- Zaraz powinien być. A jak ci się podobają kwiaty od Harrego? 
-Wiesz to miłe z jego strony. Ale my się nie znany i nie wiem dlaczego on mi je dał.- przerwał mi Zayn mówiąc.
- Ooo, idzie w końcu. 
- Mała spadaj do tyłu, ja tu siedziałem
-Haha już nie będę mówiła na głos co jest małe,  nie mam zamiaru się przesiadać idź do tyłu.
- A chcesz się przekonać ze nie jest mały?- odpowiedział mi styles a mój brat szybko zareagował
- Ej kurwa uważaj na słowa to moja siostra i nie życzę sobie żebyś tak się do niej odzywał, i wsiadaj szybciej bo musimy już jechać tak za dużo czasu zmarnowalismy przez twoje glupoty.
- Okey przepraszam już wsiadam i możemy jechać.
Po chwili Zayn w końcu ruszył spod szkoły i jechaliśmy do jakiegoś baru
- Zayn zawieziesz mnie do domu? Wiesz trochę boli mnie głową i nie za bardzo chce mi się iść do baru
- Wiesz mi też się nie chce, pojedziemy do domu i obejrzymy jakiś fajny film co ty na to? - zapytał mnie Zayn i złapał mnie za rękę.
- To dobry pomysł. 
- A ty idziesz z nami Harry?- jak to usłyszałam to chciałam go zabić.
- A nie wiem czy to dobry pomysł.- powiedział po czym porpawił swoje bujne loki.
- Kurwa nie wygłupiaj sie pójdziemy do mnie i napijemy sie jakiegoś browarka? Tak ci musze wynagodzić pomoc w przeprowadzce.- powiedził mój brat po czym skręcił do jakiegoś przygrożnego slepu.
- No ok, to ide z tobą to ci pomogę.
Siedziałam sama w samochodzie chyba z 10 minut aż w koncu zobaczyłam ich jak idą z trzema pełnymi torbami alkoholu. Po chwili byliśmy już wszyscy w samochodzie i jechaliśmy do nas do domu.

wtorek, 14 stycznia 2014

prolog


Nadszedł pierwszy dzień w nowej szkole, ciepłe promienie słońca próbowały dostać sie do mojego pokoju ty mnie m samym budząc. Było mi tak wygodnie że nie chciało mi się wstawać, przetarłam oczy i poszłam do łazienki wziąść prysznic. Ciepłe strumienie wody otulily moje ciało. Po chwili zaczęłam się masturbowac było mi tak przyjemnie że nie miałam ochoty przestawać,wpychalam coraz mocnej i mocniej czułam się jak w niebie. Nagle usłyszałam jak mój brat próbuje wejść do łazienki i musiałam przestać. Wyszłam i zaczęłam się wycierać po 10 minutach wyszłam z łazienki i poszłam do mojego pokoju żeby się ubrać. W szafie znalazłam tylko to.
Musiałam zejść na dół by zrobić sobie śniadanie, jednak mój kochany brat Zayn zadbal o to bym nie poszła głodna do szkoły.  Na stole stały płatki z mlekiem i sok. Minęło 15 minut i musieliśmy już z Malikiem  wychodzić. Po chwili byliśmy już w samochodzie i chłopak ruszył z piskiem opon.
- Natalia będziemy musieli dojechać jeszcze na chwilę po mojego kumpla.- powiedział po czym przyspieszył.
- No dobra, a co to za kolega? jakiś nowy?  - pomyślałam że może bym go poznała
- Tak poznaliśmy się nie dawno pomagał mi przenieść pudła z samochodu do domu.
 - Odtamtej pory nie zdawałam żadnych pytań . Byliśmy już pod domem tego nowego znajomego mojego brata. Po chwili mój brat wysiadł z samochodu by się z nim przywitać. Po 5 minutach byli już w samochodzie. Ten nowy jest nawet spoko ale mnie chłopcy nie interesują pomyślałam.  Zauważyłam że Harry bo tak się nazywał ciągle się na mnie patrzył i uśmiechał. Był bardzo przystojnym chłopcem o zielonych oczkach. Minęło 15 minut i byliśmy już pod szkołą gdzie musiałam wysiąść. Harry dziwnie na mnie spojrzał jak pocalowalam Zayna w policzek na pożegnanie. Byłam już pod szkołą i wszyscy się na mnie gapili a ja zamyslona szłam przed siebie aż tu nagle wpadłam na przystojniaka.

czwartek, 9 stycznia 2014

przedstawienie postaci

Natalia Malik, 17 lat nastolatka jest pełna tajemnic, ma starszego brata Zayn'a
wychowuję się bez matki.
Zainteresowana jest dziewczynami ale czy chłopcy też ją pociągają?
ciekawe..

 Pamela Stiline, 17 lat dziewczyna jest bardzo otwarta, 
jej życie jest pełne wrażeń, zakochuję się w nowo poznanym chłopaku ze szkoły 
w tym samym czasie pozna Natalię.. ciekawe jak potoczy się jej dalsze 
życie wśród nowych znajomych 


Zayn Malik, 19 lat, jest zakochany w hazardzie i samochodach 
jego życie jest bardzo wesołe i pełne wrażeń, ciekawe jak się potoczą 
dalsze losy życia Malika..

Harry Styles, 19 lat, Jest zakochony w szybkich samochodach 
i ma ogromne powodzenie u dziewczyn, 
Nigdy jeszcze nie kochał żadnej dziewczyny naprawdę 
ale to się zmieni do czasu.. 






Witam was kochani, bardzo przepraszam 
za to ze nie dodałam rozdziału na poprzednim blogu
ale po prostu miałam urwanie głowy i nie miałam czasu 
mam nadzieję ze mi wybaczycie, obiecuję ze rozdział pojawi się jak najszybciej
nie wiem dokładnie kiedy, postaram się jak najszybciej jakbyście mieli jakiekolwiek pytania 
to zapraszam na aska. 
Mam nadzieję ze mój nowy blog się wam spodoba.